Land of Falls
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 I am not as fine as I seem pardon Me for yelling I'm telling you green gardens are not what's growing in my psyche

Go down 
AutorWiadomość
Alex
Uczeń
avatar

Liczba postów : 11
Join date : 21/01/2018

PisanieTemat: I am not as fine as I seem pardon Me for yelling I'm telling you green gardens are not what's growing in my psyche    Wto Sty 23, 2018 3:09 pm


I have these thoughts
So often I ought
To replace that slot
With what I once bought
'Cause somebody stole
My car radio
And now I just sit in silence

Imię i Nazwisko/Ksywka: Alexandra "Alex" Wright
Płeć: kobieta
Wiek: 17 lat
Grupa: ludzie

Rasa: nie dotyczy
Zawód: uczeń

Umiejętności:
- hakowanie, programowanie, spora wiedza informatyczna;
- ma prawo jazdy na samochody osobowe i motocykle;
- opanowała w bardzo dobrym stopniu francuski i migowy;
- podstawy pierwszej pomocy;
- pływanie;
- obsługa i czyszczenie broni białej oraz palnej;
- gra na gitarze i ukulele nie jest jej obca, a dodatkowo śpiewa;
- samoobrona, walka wręcz;
- otwieranie zamków, kradzież;
- rysowanie;
- sztuka przetrwania.

Hey, I was doing just fine before I met you
I drink too much and that’s an issue but I’m okay

Słabości:
- kobiety, alkohol i śpiew;
- słabość do używek (kawa, papierosy, alkohol, zioło);
- psia lojalność, swojego nigdy nie zostawi w potrzebie;
- narwana, działa pod wpływem emocji. Zazwyczaj wybiera rozwiązania siłowe, a niepokojowe;
- wszelkie wizje opierające się na strachu Alex działają na nią wyjątkowo mocno;
- podatność na silniejsze kontrole umysłu. Może pierwszemu lepszemu telepacie się nie podda, ale z tym level w górę może być naprawdę trudno;
- jest tylko człowiekiem, a przez to wyjątkowo kruchą istotą.

In your eyes, there's a heavy blue
One to love, and one to lose

Wygląd:
Pierwsze, co się rzuca w oczy, to rozczochrana, niebieska czupryna. Dość krótko obcięte włosy, które na czubku głowy przechodzą w kolor pomiędzy fioletowym, a jego wypłowiałym odcieniem. Łatwo się domyślić, że są farbowane.
Gdy już odwróci się wzrok od niecodziennego koloru włosów, można zauważyć, że Alex jest dość szczupłą i wysoką kobietą. Jej długie nogi potrafią przykuć uwagę, ale ona sama nie została zbyt hojnie obdarzona przez naturę. Jej sylwetka o wiele bardziej zahacza o męską niż damską. Z biustem też u niej krucho, przez co niektórym zdarza się ją mylić z chłopakiem.
Smukłą twarz z delikatnymi rysami można spokojnie zaliczyć do ładnych. Błękitne oczy będą przyglądać ci się uważnie, a w nich samych będziesz mógł zauważyć jakąś taką zadziorną iskierkę. Z ust dziewczyny rzadko kiedy schodzi lekko łobuzerski uśmieszek. W dłoni Amerykanki ewidentnie zbyt często gości papieros, ale to nie on przykuwa uwagę, tylko tatuaż na prawym ramieniu.

Always said I was a good kid
Always said I had a way with words
Never knew I could be speechless
Don’t know how I’ll ever break this curse

Charakter:
Jaka jest Wright? To dobre pytanie!
Szczeniaczki mają to do siebie, że większość z nich potrzebuje uwagi. Chcą pieszczot i zabawy, są wesołe i ciekawe, nie potrafią usiedzieć przez dłuższą chwilę w jednym miejscu. Domagać się zajęcia i uwagi. Alex jest niczym taki szczeniaczek. Wesoły, rozgadany, zwracający na siebie uwagę, lekkomyślny i nadpobudliwy, ale kochany. Potrzebuję ciekawego zajęcia i kogoś kto poświęci jej chwilę swojego czas, aby porozmawiać i okazać zainteresowanie.
Tylko ona jeszcze dodatkowo mocno gryzie, bywa agresywna, opryskliwa i czasami woli łazić swoimi ścieżkami. Klnie gorzej niż szewc. Z jej ust możesz nieraz usłyszeć piękną i pomysłową wiązankę przekleństw oraz wyzwisk. Oczywiście, jeśli nie będzie na tyle leniwa, aby chwilę pomyśleć. Zazwyczaj nie bawi się w delikatności. Naprawdę szybko potrafi przejść do argumentów siłowych. Nie oznacza to, że jest głupia. Ba, wręcz przeciwnie jest cholernie bystra, tylko dodatkowo niesamowicie niecierpliwa i nerwowa. Emocje wychodzą z niej zazwyczaj od razu. Nie lubi ich w sobie dusić, ale niełatwo nakłonić Alex do rozmawiania o uczuciach. Krępuje ją to, nawet jeżeli tego otwarcie nie przyzna. Gdy coś ją męczy za długo, wyładowywuję się w dość niszczycielski sposób.
Nie pozwolisz jej na coś? Będziesz próbować zmienić jej światopogląd na siłę? Powodzenia kolego, ona się tak po prostu nie da. Jest urodzonym buntownikiem, a upartość odziedziczyła po tatusiu. Nie lubi mieć bata nad głową. Tylko nielicznym jest się w stanie podporządkować. Ma tendencję do wpadania w kłopoty i wtykania nosa w nieswoje sprawy. Tak, to ewidentnie utrudnia jej życie, ale cóż, ciekawość zazwyczaj bierze górę nad rozsądkiem.
Lojalność - mówi ci coś to słowo? Dla Alex jest niezwykle ważne. Swoich ludzi będzie bronić zażarcie. Nie odwraca się od nich plecami, gdy potrzebują jej pomocy. Widać to zwłaszcza w jednym przypadku.
Jaka Wright stara się być na co dzień przy ludziach?
Ciut spokojniejsza. Bardziej chłodna i zdystansowana. Zamknięta, zimno kalkulująca sytuację i wyjścia z niej. Stara się nie okazywać w jakim stopniu jej na czymś zależy. Życie nauczyło ją, że czym bardziej ma się na coś wyjebane tym więcej można ugrać.

And all is done and the price is paid
But I can't sleep in the bed I've made

Historia:
Wiesz jak to jest, jak jednego dnia jest wszystko w porządku, a następnego dowiadujesz się o śmierci własnego ojca? Ojca, który był dla ciebie wzorem, przyjacielem. Jedynym człowiekiem, który zdawał się ciebie zrozumieć? Po tym wszystko się rypnęło, a ja zaczęłam się buntować na lewo i prawo. Moja matka nie dawała sobie rady ze mną. Po pewnym czasie sobie odpuściła, zaczęła się spotykać z jakimś gościem, który nie był mi w smak.
***
Nie miałam zbyt wielu przyjaciół. Ludzie z jakiegoś powodu nie przywiązywali się do mnie nawet wtedy, gdy mój ojciec jeszcze żył. Byłam, rozmawiali ze mną, bawili się, żartowali, ale nikogo z nich nie nazwałabym przyjacielem. Wiedziałam, że często plotkowali za moimi plecami. Miałam wrażenie, że mimo wszystko biorą mnie za wyrzutka. Tylko dwie osoby nigdy mnie tak nie traktowały i och, ironio, były to całkowite przeciwieństwa mojej osoby. Pani Idealna - Cheyenne Levittoux i cicha myszka - Catherine Thompson, dwie pannice bez których nie wyobrażałam sobie życia. Wszystko przemijało, ale nie nasza przyjaźń. Obie musiały wyjechały, a ja zostałam sama w tej cholernej mieścinie.
***
Nie pamiętam kiedy się to zaczęło, ale… ale w pewnym momencie nie potrafiłam oderwać od niej wzroku. Przyciągała mnie, fascynowała. Każdy jej gest, słowo… To zdawało się niezdrowe, ale mnie nie przeszkadzało. Chciałam się temu poddać. Jednak bałam się w głębi duszy bałam się jej powiedzieć wprost co czuję. Bałam się tego, że zakochałam się w kobiecie. Nie chciałam tego początkowo zaakceptować…
Byłam gotowa zrobić dla niej wszystko. Chronić i dbać z cienia. Boże, jeśli tam wtedy byłeś, czemu na to pozwoliłeś? Czemu pozwoliłeś, aby ona stała się całym moim światem? Czemu pozwoliłeś mi się w niej zakochać…?
Kate bardzo szybko wyłapała, że coś jest nie tak. Znała mnie jak nikt inny. To ona się jako pierwsza dowiedziała o moim zauroczeniu do Chey. O dziwo nie zbeształa mnie, nie zwyzywała od najgorszych. Nie, ona pomogła mi się z tą myślą oswoić. I właśnie dzięki niej się z tym pogodziłam.
Od tamtej pory dbałam, aby Chey nikt nie skrzywdził. Dbałam o nie obie, bo tylko one były dla mnie jak rodzina.

Ciekawostki:
- Alex zawsze ma przy sobie swoją zapalniczkę, mp3 z słuchawkami i wisiorek z trzema łuskami. Zapalniczka jest pamiątką po ojcu;
- Ma słabość do szybkiej jazdy i rocka;
- Za dzieciaka czytała masę komiksów;
- Jak nietrudno się domyślić Wright przez kilka lat była zakochana w Cheyenne. Przez długi czas nie była w stanie zaakceptować, że pociągają ją kobiety. Nigdy nie przyznała się jej do swoich czuć;
- Tak, jest homoseksualna;
- Gdy sytuacja tego wymaga zdarza jej się robić za faceta;
- Nie, nie jest transseksualistką. Po prostu lubi nieco bardziej męski styl i nie przeszkadza jej udawanie od czasu do czasu;
- Ma słabość do psów, słodyczy i kreskówek;
- Boi się samotności;
- Bawiła się przez jakiś czas w graffity;
- Pan Wright był żołnierzem armii amerykańskiej.
- Alex nie wie co dokładnie stało się z jej ojcem. Pewnego ranka wyjechał do pracy. Nie wrócił po niej do domu, a kilka dni później rozbity samochód znaleziono w pobliskich lasach;
- Ta... Wright miała kilka spięć z prawem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dixit
Różany sadysta
avatar

Liczba postów : 117
Join date : 27/12/2017

PisanieTemat: Re: I am not as fine as I seem pardon Me for yelling I'm telling you green gardens are not what's growing in my psyche    Wto Sty 23, 2018 3:18 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
I am not as fine as I seem pardon Me for yelling I'm telling you green gardens are not what's growing in my psyche
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mystery Town :: Zapisy :: Karty Postaci-
Skocz do: