Land of Falls
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Arkada

Go down 
AutorWiadomość
Liro
Króliczy Admin
avatar

Liczba postów : 156
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Arkada    Sro Gru 27, 2017 9:26 am



Doskwiera ci nuda? Brakuje dreszczyku emocji? Czemu więc nie zawitasz do arkad? Jest to miejsce, do którego schodzą się mieszkańcy Gravity Falls, aby spożytkować swój czas wolny. Jak tylko wejdziesz do środka ujrzysz wnętrze tego, małego budynku, całkowicie wypełnione różnego rodzaju automatami. Wybór gier jest naprawdę spory. Od klasycznych Packmanów, przez wyścigowe, po bijatyki. Jeśli jednak nie chcesz spróbować swoich sił w żadnej nich, to możesz zawsze wrzucić pieniążek do rakiety, znajdującej się na zewnątrz i poczuć się ponownie jak dziecko.... albo i nie....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://mysterytown.forumpolish.com
Alex
Uczeń
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 21/01/2018

PisanieTemat: Re: Arkada    Czw Lut 15, 2018 9:19 pm

To miał być zwyczajny dzień jak co dzień. Oczywiście w jej mniemaniu. Jak łatwo się domyślić jej wizja normalnego dnia odchodziła nieco od normy. Plan był prosty. Zahaczy o szkołę, trzeba dawać chociaż pozory, że zależy jej na chodzeniu na niej, by nie została wywalona, nie? Wracając, po wyjściu z budynku pójść na żarełko, a potem, aby nie siedzieć w spiętej atmosferze w domu przesiedzieć do wieczora w Arkadzie, by na koniec dnia spróbować dostać się na piwo do baru. Liczyła na to, że da radę spotkać swoich starszych znajomych. Dobrze mieć piwo i nie musieć bawić się w to całe knucie, bo jest się niepełnoletnim, nie? No, ale ogólnie plan idealny, prawda? Tia... Gdyby ktoś tu nie był w gorącej wodzie kąpanym awanturnikiem.
Zaczęło się niewinnie, pod wieczór, gdy Wright postanowiła się zbierać z lokalu. Popchnięcie, odwarknięcie, by debil uważał jak chodzi, kpiący uśmieszek ze strony oponenta oraz pięknie wyeksponowany środkowy palce Wright skierowany do niego. Amerykanka wyszła jak gdyby nigdy nic, niezwracająca uwagi na wściekłe spojrzenia typka i jego kolegi. To był błąd. Zaczepili ją, kiedy była już na zewnątrz. Jak łatwo się domyśleć rozpętała się drobna bójka, w której mimo zaciekłości Wright miała spore problemy na dwóch sporych, młodych chłopa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Megan

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 13/02/2018

PisanieTemat: Re: Arkada    Pią Lut 16, 2018 3:24 pm

Pozwolenie od admina na poprowadzenie akcji bez MG + ACHTUNG, w postach niżej będą bluzgi.

Znajomy warkot silnika i pisk opon, po którym nastąpił krzyk za bardzo znany uszom wszystkich awanturników tego miasteczka. Tak, pod arkade właśnie podjechała sama Meg ostro hamując swoim pick-upem. Gdyby nie działo się tu nic specjalnego pewnie jechałaby dalej, gdyż właśnie wracała do swojego domu, by zastać w nim swojego przyjaciela Alana. Na nieszczęście knypków kobieta jednak ujrzała niebieskie kłaki szamotające się z dwoma siłaczami i postanowiła zareagować najszybciej jak tylko mogła. Trzask.. nie, ostre pierdolnięcie drzwi i dźwięk twardo stąpającej osoby rozniósł się po okolicy jako, że był wieczór i powinno być tutaj dość cicho.
- Co tu się odpierdala do jasnej kurwy!? — Wykrzyczała z zaciśniętymi już pięściami i spojrzała na całą sytuację, by chwilę później samemu wplątać się w całą te szamotanine. Z jej strony od razu poleciał lewy sierpowy wprost w twarz jednego z mężczyzn, który dzięki złemu ułożeniu nie miał jak uniknąć jej ataku. Z jego wargi zaczęła lecieć krew - najpewniej ją sobie przegryzł i to dość głęboko. Dodatkowo musiało szumić mu nieźle w głowię. Dostać z taką siłą to nie żarty. Od razu został wyoutowany. Meg spojrzała na drugiego knypka czekając na jego reakcję. Po tym, co zauważyła nie byli za młodzi, ale też nie za starzy. Dała im maksymalnie dwadzieścia dwa lata.
- Bierz swojego kolegę i wypierdalaj stąd, chyba, że chcesz się bawić w damskiego boksera? Kojarzę cię... Dylan, pamiętasz jak po pijaku prawie zrobiłeś laskę swojemu znokautowanemu koledze? Chyba nie chcesz, by dowiedziało się o tym całe miasto, hm? — jej docinka wyraźnie rozwścieczyła mężczyznę, jednak jednocześnie zadziała idealnie. Dylan, bo tak nasz agresor się zwał zawinął się razem ze swoim kolegą w trybie natychmiastowym, przy okazji przepraszając obie kobiety. Meg po wszystkim podeszła do Alex i wyciągnęła papierosa odpalając go zapalniczką z podobizną feniksa.
- Mocno cię obili? Pokaż, opatrzę ci to. — Rzekła do młodej przyjaciółki kładąc jej rękę na ramieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Uczeń
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 21/01/2018

PisanieTemat: Re: Arkada    Pią Lut 16, 2018 6:06 pm

Wszystko rozegrało się tak szybko. Poczuła uderzenie, potem kolejne tym razem plecami o ścianę, które momentalnie ją otumaniło, a dodatkowo zdążyła zarejestrować metaliczny posmak w ustach. Stłumione jęknięcie wydobyło się z jej ust. Tak, to zabolało. Nim zdążyła się ogarnąć do jej uszu doszedł pisk opon, krzyk, pierdolnięcie metalu o metal, głośny jęk bólu i czyjś znajomy głos. Bardzo znajomy. Mimowolnie uśmiechnęła się, zaczynając powoli ogarniać co się wokół niej dzieję. Zauważyła, że tamci się oddalają, a przy okazji usłyszała ciekawą informację. Ta, zawsze się coś takiego przyda. Nigdy nie brak powodów do szantażowania ludzi.
Poczuła, że krew od jakiegoś czasu ciurkiem skapuję jej z brody. Wytarła krew z podbródka i przyłożyła dłoń do rozwalonej wargi. Przeniosła spojrzenie z wycofujących się gości na Megan.
- Cześć - odparła, nawet nie starała się uśmiechnąć w ten swój typowy, ciut łobuzerski sposób. - Trochę. Nic wielkiego - powiedziała, odsuwając dłoń od twarzy, by Megan mogła zobaczyć jej bitewne rany. Nie oszukujmy się, nawet jeśli Wright chciałaby to ukryć to nic by to nie dało. Różowowłosa była równie uparta jak ona sama.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Megan

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 13/02/2018

PisanieTemat: Re: Arkada    Pią Lut 16, 2018 9:04 pm

Meg syknęła cicho pod nosem przyugryzając wargę. Niebieski łeb znów wpakował się w kłopoty a teraz odmawia pomocy. W sumie nic nowego - zawsze tak jest, a potem różowowłosa traci tylko w piwie i fajkach. Cóż, trzeba jednak jakoś ujażmić bestie, więc wypuściła jej dym z papierosa prosto w twarz zaciągając się po tym ponownie.
- Na pace mam skrzynkę piwa na przyszły weekend. Dasz się opatrzeć, a dwa są twoje. Coś za coś. — Mruknęła przebiegle wskazując jej kciukiem za siebie i przy okazji zrobiła kilka kroków w tył opierając się o pakę samochodu.
- To jak, deal? — Spytała unosząc brew wypuszczając dym ze swoim złośliwym uśmiechem. Gaziki i płyn do dezynfekcji wraz z plasterkami zawsze czuwał w jej schowku, chociażby na takie sytuacje jak ta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Uczeń
avatar

Liczba postów : 8
Join date : 21/01/2018

PisanieTemat: Re: Arkada    Pią Lut 16, 2018 9:39 pm

Cóż ona biedna miała poradzić, że kłopoty ją jakoś za bardzo lubiły? Ona naprawdę się o nie nie prosiła! Serio! No dobra... Ociupinkę, ale tylko ociupinkę! Dobra, okej, ogromną ociupinkę, pasuję?
Z jednej strony delikatnie się skrzywiła na dym papierosowy z drugiej subtelnie przymknęła powieki, wdychając go. No co miała poradzić, że była nałogowym palaczem? Przywykła do tego zapachu i na jakiś dziwny sposób go zwyczajnie lubiła. Tak, Wright nie wykończa cię bójki i alkohol. Nie, zrobi to nikotyna po tym jak wiele palisz.
Nie wyglądała na przekonaną słowami Megan. Ba, zmarszczyła lekko czoło, patrząc na nią dość nieufnie, niczym dziecko, któremu matka chciała podstępem podać lekarstwo. Mimo tego wszystkiego nie węszyła podstępu w zachowaniu kobiety. Już ją trochę znała. Wiedziała, że różowa opiekuję się ludźmi jej pokroju od tak. Nie do końca rozumiała jej zachowanie, ale nie miała zamiaru z tym dyskutować. Zostawała inna kwestia jej niechęć do przyjmowania pomocy. Czuła, że pokazuje w takich chwilach jak bardzo sobie nie radzi z tym wszystkim... Nie chciała tego pokazywać. Nienawidziła pokazywać, że to wszystko ją na swój sposób przerasta.
- Jesteś okropna, Sims. Powiedziałaby, że wręcz chujem, ale nie wypada się tak wypowiadać o człowieku, który uratował ci dupę i proponuję alkohol - rzekła Wright, po czym wytarła dłonią po raz kolejny krew z podbródka. - Z resztą mogłabyś minie inaczej przekupić. Dobrze to wiesz. Zostaje tylko jeden problem - moja rozwalona warga - powiedziała, a na jej ustach zawitał ten ciut bezczelny i łobuzerski uśmieszek. Nie oszukujmy się. Wright nigdy nie zaprzeczała, że na swój sposób Megan jej się podoba. Mimo to nie przekraczała pewnej granicy, ale ej! Zaczepki słowne to nic poważnego, nie? Westchnęła cicho, podchodząc do niej, aby oprzeć się bokiem o pakę samochodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Arkada    

Powrót do góry Go down
 
Arkada
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mystery Town :: Gravity Falls :: Centrum miasta-
Skocz do: