Land of Falls
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wieża ciśnień

Go down 
AutorWiadomość
Liro
Króliczy Admin
avatar

Liczba postów : 159
Join date : 15/09/2015

PisanieTemat: Wieża ciśnień   Sro Gru 27, 2017 3:27 pm



Położona na obrzeżach, wysoka wieża, jest prawdopodobnie najwyższą, ręcznie wniesioną budowlą w tym miasteczku. Po drabinie, bez problemu, można się dostać na sam szczyt. Jej majestat psuje teraz jednak pewne grafity, namalowane przez zbuntowanego nastolatka. Ludzie wciąż się kłócą, co właściwie przedstawia ten rysunek....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://mysterytown.forumpolish.com
Diana
Bogini polowań
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 10/01/2018
Age : 22

PisanieTemat: Re: Wieża ciśnień   Czw Mar 29, 2018 5:43 pm

Cały czas zastanawiałam się jak na Jowisza tu trafiłam. Muszę przyznać, że przez całe tysiące lat nie byłam jeszcze w tak dziwnym miejscu. Mniejsza o to. Postanowiłam podejść nieco bliżej miasta. Żeby to zrobić jednak, musiałam być nieco mniej zauważalna, a milicja, czy jak to się mówiło w trzecim tysiącleciu, policja na pewno zainteresowała by się rogatą dziewczyną. Przyjęłam więc jelenią formę. Podeszłam wolnym tempem do wysokiej wieży ciśnień. Podniosłam głowę do góry, bo po dłuższym czasie marszu z głową w dole rozbolała mnie szyja. Pech chciał, że nagle samoistnie! ono wcześniej tam "nie rosło" wyrosło przede mną drzewo, a poroże zaplątało się w jego gałęzie. Zaskoczona "atakiem" odskoczyłam do tyłu, więc zaplątałam się jeszcze bardziej. Zaczęłam się szarpać, lecz nic nie pomogło. Zrezygnowana usiadłam i miałam nadzieję, że ktoś mi pomoże. Po około kwadransie straciłam nadzieję, bo kto w miałby zainteresować się tą częścią miasta?


Ostatnio zmieniony przez Diana dnia Czw Mar 29, 2018 6:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rafał
Wartownik
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 17/01/2018

PisanieTemat: Re: Wieża ciśnień   Czw Mar 29, 2018 6:29 pm

I tak, po kilku lub nawet kilkunastu dniach jazdy, wreszcie dotarł do celu. Gravity Falls. Małe i na pozór spokojne amerykańskie miasteczko, jakich wiele w owym kraju, jednak Rafał nie przybył tu by podziwiać czy nawet raczyć się tą sielanką, ciszą i spokojem. Niestety, ale w obecnym czasie miał robotę do wykonania, w końcu nie po to ścigał owego Ludzkiego Łowcę, który jakimś trafem uciekł mu spod lufy w
San Francisco, aby mógł pozwolić mu ponownie dalej prowadzić swoje chore polowania tylko dlatego, iż dla niego każdy nadnaturalny jest potworem, który jedynie chce zabawiać się poprzez mordowanie ludzi, a trop prowadził właśnie do tego miasteczka, więc możliwe, iż ma tu swoją kryjówkę, którą będzie trzeba, tak czy siak, odnaleźć, wiadomo znajdzie, się melinę, to znajdzie się i łobuza.
Gdy, wreszcie dotarł do obrzeży miasta, Raf postanowił wreszcie rozprostować nogi, w końcu ciągłe siedzenie za kółkiem nigdy nie jet najlepsze na stawy, mięśnie czy kości a on musiał mieć je w doskonałym stanie, w końcu nigdy nie wiadomo kiedy może być potrzebny oraz że w takich sytuacjach liczy się każda sekunda, a z niesprawnymi kulasami na czas nigdy nie zdąży.

Zaparkował swoją Impalę na bezpiecznym leśnym poboczu, w miejscu które wydawało mu się najbardziej odludne, oraz po odpowiednik przygotowaniu (czyli wzięciu ze sobą swego pistoletu MAG-08, srebrnego noża myśliwskiego oraz na wszelki wypadek dwa drewniane kołki) spokojnie spacerował, wsłuchując się w śpiew ptaków i szum wiatru w koronach drzew. Istna sielanka, która wprowadzała Wartownika w błogostan, jednak nagle owy błogostan znikną w jednej chwili, gdy do jego uszu dotarły inny rodzaj dźwięku, dźwięk szamotaniny w gęstwinie. Raf nie zastanawiają, się długo ruszył, w kierunku, z którego owy zwiastujący kłopoty dźwięk dobiegał.

Dotarcie na miejsce, nie zabrało mu wiele czasu, i gdy dotarł, pod miejską wieżę ciśnień, jego oczom ukazał się dość niezwykły obrazek. Fakt, była w nim szamotanina, była w nawet walka, ale jak na ironię ani to łowca, ani zły nadnaturalny nikogo nie prześladował. A, jedynie młodego jelonka, który dzielnie starał się wyzwolić z okowów drzewa. Drzewa?! Troszkę rozbawiła go ta stacja co sprawiło, iż ukazał się na jego twarzy niewielki uśmiech, bo szczerze jeszcze nigdy nie ratował kogoś przed drzewem. No ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Powoli, zbliżył się do owego drzewa i jelonka który był w objęciach owej rośliny. Gdy znalazł się odpowiednio blisko, odrzekł do niego.
- Bidulek. - odparł w polskiej mowie spokojnym, monotonnym i pozbawionym jakiejkolwiek emocji głosem, jednak w takim tonie, jednak wyczóć można było w nim odrobinę troski no cóż, Raf jest Wartownikiem i to jego obowiązek, choć to tylko jelonek, ale też żywa istota, która było w trapatach. Wyją swój srebrny nóż i spokojnym krokiem by niestresować jelonka, gdyż szamocząć się mógł zrobić obię krzywdę podszedł do drzewa po czym starał się odciąć pnącza i gałęzie w które jelonek się zaplątał.


Ostatnio zmieniony przez Rafał dnia Czw Mar 29, 2018 6:50 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana
Bogini polowań
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 10/01/2018
Age : 22

PisanieTemat: Re: Wieża ciśnień   Czw Mar 29, 2018 8:21 pm

Podczas szarpaniny usłyszałam, jak ktoś się zbliża, co tylko spotęgowało mój strach. Zaczęłam szarpać się jeszcze bardziej. Moje tętno przyśpieszyło, a ja w pół ruchu zamarłam, gdy zobaczyłam, że osobnik trzyma w ręce nóż i delikatnie się uśmiecha. Stanęłam jak wryta. Mój oddech stawał się coraz bardziej płytki i szybki. Spojrzałam na niego przerażona. Gdy chciałam uciec na chwilę zapomniałam o gałęziach, które ciągle były zaplątane na moim porożu, więc gdy chciałam gdzieś odbiec, to skończyło się to upadkiem. Nieznajomy podszedł do mnie, a ja skuliłam się, by chronić najwrażliwsze części ciała, takie jak brzuch.
- No, no, no, no! Non ci credo! Ho solo qualche migliaio di anni! Non voglio morire così giovane! A Giove! Perché quella dannata cosa non vuole mollare?! - powiedziałam po włosku. Prawda była bowiem taka, że gdy się stresowałam, zapominałam, że nie jest to język urzędowy tego kraju. Oddychałam szybko, a moje serce biło jak szalone. Zamknęłam oczy, a gdy je otworzyłam, zobaczyłam, że osobnik obcina gałęzie i to, w co się zaplątałam. Odetchnęłam z ulgą.
- Attraverso - powiedziałam, tym razem znacząco zwracając się w stronę człowieka - Nie wiem, co bym zrobiła - odparłam.
- Och... Nie przedstawiłam się. Diana - poprawiłam swój błąd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rafał
Wartownik
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 17/01/2018

PisanieTemat: Re: Wieża ciśnień   Czw Mar 29, 2018 9:15 pm

Dość nagły wyskok paniki oraz krzyki, jakie owy jelonek z siebie wydał, sprawiły, że Wartownik na dosłownie sekundę góra dwie delikatnie zdębiał, gdyby był, normalnym człowiekiem to zapewne teraz odskoczyłby, od drzewa z przerażeniem i zapewne uciekłby w popłochu lub w panice wbił nóż w owego jelonka bez jakiegokolwiek zastanowienia, jednak Raf już niejedno widział podczas swej "Warty" przez co jego reakcja nie była gwałtowna w najmniejszym calu, ale mimo wszystko takie niespodzianki potrafiły, go zdziwić w końcu jest, człowiekiem, a człowiek potrafi do wszystkiego przywyknąć to jednak nawet i to, co mu się wydaje, znane jak własna kieszeń i obcykane w każdym calu, może często zaskoczyć czymś niespodziewanym, jedynie co dokończył uwalnianie owego "nietypowego jelonka" gdyż wszystko na to wskazuje, że nie je on zwykłym przedstawicielem swego gatunku czy nawet fauny. Gdy tylko został, wyswobodzony z objęć drzewa a on sam powstał, na równe nogi, odrzekł do jelonka.
- Nie ma za co droga pani. Grunt że pomogłem. - ton jego głosu, spokojny, monotonny, wydawało się nawet, że pozbawiony wszelkich emocji czy uczuć, jednak kulturalnym i typowo dżentelmeńskim tonem. Wiadomo, dobre maniery zawsze są, obowiązkowe, zwłaszcza do kobiet, a głos owego jelonek zdradzał, że ma do czynienia z płcią przeciwną. Wyraz jego twarzy był można, powiedzieć taki sam jak głos, czyli poważna, prawie niczym maska, no z wyjątkiem delikatnego uśmiechu, który nadal mu towarzyszył.
- Benjamin Colt. Miło mi poznać pani Diano. - mówił to nadal tym samym dość beznamiętny tonem głosu, ale nadal zachowujący tą samą nienaganną etykietę.
- Pani jest Włoszką? Prawda? - po chwili zapytał z ciekawością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diana
Bogini polowań
avatar

Liczba postów : 70
Join date : 10/01/2018
Age : 22

PisanieTemat: Re: Wieża ciśnień   Czw Mar 29, 2018 10:46 pm

,,Nie ma za co droga pani. Grunt, że pomogłem.'' Na wszystkie cuda Olimpu! To ludzie jeszcze się nie nauczyli, jak się zachowywać? Nie no! Masakra. Muszę niedługo poprosić Jowisza, by coś z tym zrobił. Ton głosu chłopaka był spokojny, monotonny, wręcz melancholijny. Przez chwilę poczułam się nieswojo i zmieniłam formę, gdyż na ogół z ludźmi rozmawiało się łatwiej, gdy chociaż trochę się ich przypominało. Usiadłam na ziemi, wyjęłam linę i zaczęłam się nią bawić.
- Również mi miło cię poznać Rafale Adamie Hermanowski. Z zawodu wartownik, nałogowy palacz. Polak - zamyśliłam się - Aaaaaaaaa! Jeszcze jedno. W aucie wozisz całkiem pokaźny arsenał broni. Chyba wszystko - westchnęłam nawet nie spoglądając na "rozmówcę".
Gdyba spojrzeć na to z tej strony to, fakt, byłam Włoszką. Nie wiedziałam w sumie jak odpowiedzieć na to pytanie. Może i znałam się na języku Włoskim i Włosi w większości w nas wierzą, ale generalnie nie jesteśmy Włochami. Przez chwilę wiązałam różne supły na linie i sprawdzałam, czy dalej "działają".
- Można tak powiedzieć - odparłam.

//Na szybcika
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rafał
Wartownik
avatar

Liczba postów : 23
Join date : 17/01/2018

PisanieTemat: Re: Wieża ciśnień   Pią Mar 30, 2018 12:02 am

Przemiana jelonka w ludzką postać, wcale nie zdziwiła Rafała, nieraz widział taką umiejętność u zwierzołaków, ale jednak lekko zdziwiło go to, iż owa Nadnaturalna, przybrała ludzką postać z ubraniem. A z tego, co sam wiedział z teorii i praktyki to nie było wykonalne dla typowego zwierzołaka, on nie potrafią zmienić ubrań tak jak swego ciała, nie pomijając faktu, że coś od Diany w ludzkiej formie biło coś nietypowego, coś, co nie klasyfikowało jej do "standardowych" Nadnaturalnych takich jak wampiry, wilkołaki czy strzygi nawet jej uroda, choć kobiety "Innego Świata" zawsze były bardziej urodziwe, iż ludzkie kobiety, ale uroda Diany sięgała dalej, ale jednak informacje, jakie Diana przed chwilą powiedziała, sprawiły, że zdziwił się bardziej, jego twarz przybrała swój typowy kamienny wygląd, oraz nie spuszczał wzroku z rozmówczyni.
Raf wiedział, że dla olbrzymiej większości Nadnaturalnych i on i jego cały ród, to tylko legendą a wręcz mit, i jedynie nieliczni wiedzą, że Wartownicy istnieją, a on nie przypominał sobie, aby kiedykolwiek ją spotkał. Choć może kiedyś spotkała jego rodziców lub jego siostrę. To jednak nadal, to coś nietypowego raczej zaprzeczało tej tezie.
Kiedy, poskładał wszystkie owe fakty do kupy, zaczynał podejrzewać z kim ma do czynienia, co prawda jakoś nie wydawało mu się, nawet wątpił że ma do czynienia akurat z nią, choć też nie jest to wykluczone. Inny Świat to naprawdę niezwykła kraina, która kryje wiele tajemnic. I to często bardzo niezwykłych lub nawet niewiarygodnych.
Wtedy to ponownie powrócił na jego usta ten sam delikatny uśmiech co przed paroma chwilami.
- Hm, teraz już wszystko zaczyna mieć sens. - odparł tym samym monotonnym bezbarwnym, ale i kulturalnym tonem głosu. - Proszę też mi wybaczyć to pytanie, które zadałem droga Pani, gdyż domyślam się z kim mam zaszczyt. Zapewne Pani jest tą samą Dianą, którą ludzie utożsamiają z Artemidą, jeśli się nie mylę. - dodał, po czym wyciągną z kieszeń swego prochowca paczkę papierosów. - Nie będzie pani przeszkadzało, jak zapalę? - zapytał, bo ukrywać tego nie ma, sensu skoro Diana nawet to wie, ale to, że wie, iż jest nałogowym palaczem, nie oznacza, że może jej to nie przeszkadzać. Taki był Raf, zawsze dżentelmen względem kobiet.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wieża ciśnień   

Powrót do góry Go down
 
Wieża ciśnień
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mystery Town :: Gravity Falls :: Obrzeża-
Skocz do: