Land of Falls
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Tu się tworzy karta Misery :V

Go down 
AutorWiadomość
Misery

avatar

Liczba postów : 4
Join date : 28/12/2017

PisanieTemat: Tu się tworzy karta Misery :V   Czw Gru 28, 2017 11:04 pm




Płeć: Teoretycznie żeńska
Wiek: Ponad trzy tysiące
Grupa: Demon


Umiejętności:
Kontrola wody -

Moc księżyca -

Cierpienie-

Słabości:

Wygląd:
Jakiego wyglądu spodziewasz się po demonie? Może prostej, minimalistycznej, ale jednocześnie abstrakcyjnej formy? Czy jednak czegoś, czego nie byłbyś w stanie do końca objąć swym wzrokiem? Albo jesteś jednym, z tych, którzy uważają, że demon powinien mieć czerwone oczy, rogi i zakończony szpicem, szkarłatny ogon?
Misery nie jest żadną z tych rzeczy - przynajmniej na pierwszy rzut oka. Jej wygląd przypomina bardziej ten zwykłego człowieka, niż stereotypowego demona. Jej skóra - a przynajmniej twarda w dotyku powłoka, która swoim wyglądem do skóry jest podobna - ma kolor alabastru. Jest gdzieniegdzie pęknięta, okrywając znajdujące się pod nią mieniące się szafirami, lazurami i błękitami klejnoty, które są w pewnym rodzaju substytutem ludzkiej krwi.
Sylwetkę demonica ma szczupłą - obdarzoną raczej skąpo kobiecymi atutami. Misery może pochwalić się jedynie długimi nogami i widocznym wcięciem w talii, bo jej klatka piersiowa jest dość... płaska.
Jej twarz jest rzeczą najbardziej człowieczą z całego wyglądu. Wzrok prędko przyciągają ulokowane na niej przymrużone oczy, otoczone gęstymi, niebieskimi rzęsami. Ich tęczówki mają niezwykły, szafirowy kolor. Tli się w nich pewien niebezpieczny błysk. Nad nimi znajdują się cienkie, łukowate brwi. Na twarzy demonicy mieści się również prosty nos i wąskie usta, najczęściej wykrzywione w chytrym uśmieszku.
Kolejnym, charakterystycznym elementem wyglądu Misery, są jej długie włosy. Uwagę przyciąga nie tylko ich intensywny, niebieski kolor, ale również ich niezwykły blask, przypominający ten wyszlifowanych kamieni szlachetnych. Ich konsystencja jest zmienna - raz wydają się być tak samo twarde, jak klejnoty które swoim wyglądem przypominają, innym razem zachowują się nie inaczej niż włosy ludzkie.
Jej ubiór jest minimalistyczny. Składa się na niego biała koszulka z kołnierzykiem, na którą zarzucona jest czarna koszula z dużym dekoltem w kształcie litery V i bufiastymi rękawami. Do tego czarny krawat, eleganckie szorty i kozaki, wszystkie te rzeczy również w czarnym kolorze. Czasem, by urozmaicić ten strój, Misery dodaje do niego długie, czarne rękawiczki.
Ten wymyślny wygląd nie odzwierciedla tak naprawdę prawdziwej formy demonicy, która jest znacznie... prostsza. Na wyczerpaniu sił Misery ma kształt niemalże płaskiej łzy, o lazurowym kolorze. Posiada wtedy tylko jedno oko, dalej o intensywnie szafirowej tęczówce, może tylko z mniej gęstymi rzęsami. Dodatkowo posiada cienkie, czarne odnóża i... czarny krawat, ulokowany tuż pod swoim jedynym okiem.

Charakter:
Misery, jak przystało na przyzwoitego demona, jest istotą niezwykle chytrą i przebiegłą - sprawnie posługującą się kłamstwami, niedopowiedzeniami i bez najmniejszego problemu odgrywającą emocje, których praktycznie nie posiada. Są one przyćmione, przypominające migającą, niesprawnie działającą żarówkę, która może przez chwilę zapłonąć olśniewającym światłem, ale równie prędko zgaśnie, w tempie tak prędkim, że zaczniesz zastanawiać się, czy może to tylko iluzja stworzona przez twoje zmęczone mrokiem oczy. Kiedy jednak doświadczysz, choćby na chwilę, tego nagłego blasku jej skrytych emocji, to najprawdopodobniej przebiegnie po twoim ciele dreszcz przerażenia - rzadko bowiem kiedy są one pozytywne, a raczej są to tylko przeróżne odcienie smutku, złości i pragnienia... okropnego pragnienia ludzkiego cierpienia.
Dla kogoś, kto jej nie zna, Misery potrafi być nawet... czarująca. Z głosem o słodkiej, melodycznej barwie i uśmiechu w równej mierze zachęcającym, jak i niebezpiecznym, szepce do ucha potencjalnej ofiary tylko najsłodsze komplementy, najpiękniejsze kłamstwa i półprawdy, które niejednokrotnie działają na niestałe i słabe ludzkie serce jak lep na muchę. Z jednakową dozą manipulacji, co uroku, demonica często owija sobie taką ofiarę wobec palca, nie zastanawiając się zbytnio nad jej dobrem i prędko wykorzystując ją do swoich... mało czystych celów. Gdy jednak ktoś się ją zapyta, czy uważa że robi dobrze, to bez wahania stwierdzi, że tak, tłumacząc się, że to człowiek był zbyt słaby, żeby jej się oprzeć i że ona chcę tylko pokazać rodzajowi ludzkiemu największą możliwą przyjemność jaka istnieje. W końcu nie czerpie ona radości jedynie z cierpienia innych - ale również i swojego, jak więc ma zrozumieć że ludzie są... inni.
Tak, Misery jest pełna takich wymyślnych wymówek. Wymówek, bo doskonale zdaje sobie ona sprawę, że nie ma w nich ani ziarnka prawdy. Spędziła z ludźmi tysiące lat - wystarczająco dużo czasu, by ze swoją ponadprzeciętną (jak zresztą przystało na istotę jej rodzaju) inteligencją zgłębić większość tajników ludzkiej psychiki i poznać mechanizm, który za nią stoi. Mimo to, nie może się przestać tak właśnie okłamywać - że robi to dla dobra ludzkości, że stara się tylko polepszyć standardy, i tak według niej, zepsutego już wymiaru. Może to odzywa się gdzieś głęboko skryte poczucie winy (czy to w ogóle dla demona możliwe?) odzywa się głosem wszystkich osób, które wykorzystało w mało... moralny sposób? A może coś jeszcze innego? Ponieważ sama demonica połowę czasu się nie rozumie (a już z pewnością się nie lubi), to nie jest w stanie na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć.
Misery jest w końcu istotą niezwykle tajemniczą, nie tylko dla innych, ale również i dla siebie. O swojej przeszłości mówi w zagadkach, trzymając wiele sekretów z nią związanych zamkniętych na klucz w tak głębokich odmętach swej pamięci, że nawet ona ma ledwie do nich dostęp. Teraźniejszość opisuje w sposób mało klarowny, a przyszłość już tylko przez zadawanie pytań, na które ona sama nie zna odpowiedzi. Jeśli jednak chcesz żeby coś zostało za ciebie zrobione, a nie masz mocy, albo nawet po prostu czasu na to, wiedz że ona chętnie przyjdzie ci z pomocą i - jeśli będzie miało na to wystarczającą dużo siły - wykona zlecone zadania. Misery jest bowiem zawsze szczera jeśli chodzi o umowy. Uważaj jednak, bo cena, jaką będziesz musiał zapłacić często może okazać się bardziej gorzka, niż mogłoby ci się wydawać.

Historia:
Misery nie wspomina swoich narodzin jako jakiegoś specjalnie wielkiego wydarzenia. Po prostu przez długi czas jej nie było... a później nagle powstała. Przez długie lata pokazywała się w swojej prawdziwej formie, jednak prędko odkryła, że nie jest ona... najbardziej atrakcyjną dla mieszkańców przeróżnych wymiarów, które odwiedzała. Więc, żeby im się przypodobać i sprawić by kontakt z nimi był... łatwiejszy, zaczęła przyjmować postaci odpowiadające kryteriom danego wymiaru i jego mieszkańcom.
Po pewnym okresie przebywania wśród mieszkańców wymiarów i próbowania swoich wrodzonych umiejętności demonica odkryła swoją fascynację bólem odczuwanym zarówno przez innych, jak i przez nią samą. Zaczęła ona czuć zarówno niepohamowaną przyjemność, jak i czerpać siłę z cierpienia. Z każdym bolesnym wypadkiem, którego była świadkiem, jej forma stawała się bardziej stabilna, a umiejętności (szczególnie iluzji) potężniejsze. Zaczęła żywić się cierpieniem innych - do tego stopnia, że takie naturalne, zarządzone przez los, przestało jej wystarczać. Coraz bardziej zbliżała się do mieszkańców wymiarów, zaczęła ich oczarowywać, często nawet i w sobie rozkochiwać, udając zagubioną, potrzebującą pomocy istotę, która "nie jest jak inne demony". Używała manipulacji, by wycisnąć całe cierpienie z wymiaru, w którym przebywała, często zostawiając go martwego, pozbawionego jakichkolwiek pozytywnych emocji w rezultacie.
Około tysiąca lat temu zawitała na Ziemi, i wymiarze który uznała za najbardziej ciekawy ze wszystkich w jakich dotychczas przebywała. Tworząc wygląd przyjemny dla ludzkiego (czyli najliczniejszej tutaj populacji) oka, ale jednocześnie też inspirowany bogactwami naturalnymi planety, a dokładniej kamieniami szlachetnymi, jakie można na niej znaleźć, zaczęła zbliżać się do różnych przedstawicieli rasy ludzkiej, bądź też ich po prostu z daleka obserwować. Rozpoczęła swoją powolną ucztę cierpieniem, jakie ta planeta miała do zaoferowania, pomagając niektórym ludziom w morderstwach, czy rozpoczynaniu wojen, by zbierać coraz to większe siły, które pomogłyby jej w ostatecznym przejęciu planety i wypiciu z niej ostatniej kropli cierpienia. Teraz, gdy nawet konflikty na dużą skalę przestały jej wystarczać, stara się ten plan wprowadzić w życie. Jednocześnie uważając, by szczególnie inteligentni ludzie, zdający sobie sprawę z istnienia zjawisk nadnaturalnych, nie odkryli jej intencji i nie poradzili sobie z nią tak jak z pewnymi innymi demonami, które miała wątpliwą przyjemność poznać.

Ciekawostki:
x Jedyne istoty żywe, zamieszkujące Ziemię, które Misery może z całą pewnością powiedzieć, że lubi to koty.
x Ponieważ niejednokrotnie zdarzało się jej już opętywać ludzi, zna ona limity ich wytrzymałości i odczucie jakie towarzyszą posiadaniu materialnego ciała.
x Ma słabość do widoku nocnego nieba - szczególnie przyozdobionego księżycem i gwiazdami - mimo tego, że doskonale zdaje sobie sprawę, że to tylko wiele miliardów kul płonącego gazu i dryfująca w miarę blisko (jak na odległości w galaktyce) do Ziemi skała.
x Uważa że jedzenie i cały proces związany z jego przyswajaniem (szczególnie przez ludzi) jest dosyć... obleśne.
x Tak samo, jeśli chodzi o picie.
x Podczas wszystkich swoich opętywań, tylko raz wypiła w ciele człowieka alkohol. Po tym wydarzeniu stwierdziła, że raczej nigdy więcej nie spróbuję tego samego (chociaż, ból głowy na kacu był dość przepyszny).
x Misery ubóstwia ludzką muzykę - szczególnie klasyczną, tajemniczą, graną najlepiej na pianinie lub skrzypcach. Mogłaby jej słuchać godzinami.
x Demonica lubi również ludzkie przedstawienia. Szczególnie (zgadnijcie co?) tragedie.
x Jeśli ma wybór, to na swoje "ofiary" woli wybierać osoby kreatywne - one najczęściej mają szalenie ciekawe sposoby zadawania cierpienia.
x Pachnie miętą.
x Potrafi bardzo ładnie śpiewać, nawet szeptem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Tu się tworzy karta Misery :V
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tu będzie karta.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mystery Town :: Zapisy :: Karty Postaci-
Skocz do: