Land of Falls
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mała kwiaciarnia

Go down 
AutorWiadomość
Dixit
Różany sadysta
avatar

Liczba postów : 117
Join date : 27/12/2017

PisanieTemat: Mała kwiaciarnia   Sob Gru 30, 2017 1:00 pm



Usytuowany przy wąskiej uliczce, bardzo specyficzny budynek, którego ściany porośnięte są różnego rodzaju, kolorową roślinnością. Jedyne co widać, to, przeważnie rozwarte, drzwi wejściowe i małe okienko. Wokół stoją różnej wielkości donice z kwiatami, dlatego własnie nietrudno się domyślić, jakie jest przeznaczenie tego miejsca. Sama kwiaciarnia również wypełniona jest przeróżnymi roślinami, poustawianymi na niewysokich szafkach i półkach, a także, gdzieniegdzie, na podłodze. Na ladzie zawsze stoi wazon, wypełniony różnokolorowymi różami.
Pracuje tutaj chłodny, czerwonowłosy młodzieniec. Obraź przy nim kwiaty, a nie pożyjesz długo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dixit
Różany sadysta
avatar

Liczba postów : 117
Join date : 27/12/2017

PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   Nie Gru 31, 2017 7:40 pm

Rudowłosy młodzieniec właśnie skończył układać nowo zebrane kwiaty w odpowiednich wazonach, ostatni raz rzucając okiem na poprawność wykonanego przez siebie czynu. Ładnie? Cóż, to już kwestia gustu, na pewno jednak wszystko na swoim miejscu. Rośliny przeznaczone do układania w bukietach trzeba było sprowadzać lub zbierać nagminne, albowiem bardzo szybko więdły. Już nawet nie wspominając o tym, że zimna pogoda kaleczyła je ostro. W sumie, właśnie  dlatego w tym okresie chłopak wciągał wszystkie roślinki, które tylko mógł do środka. Może właśnie przez to sklepik był w zimie bardziej przepchany niż zwykle.... Okazy w doniczkach miały zdecydowanie dłuższy czas życia, jednakże to właśnie zdolność natychmiastowego przemijania czyniła kwiatowe bukiety niezmiernie pięknymi.
Zadowolony ze swojej roboty młodzieniec wrócił do lady, jednakże nie miał zamiaru pozostać przy niej na długo. Wziął do ręki konewkę, którą ukrywał w jednej z szafek, i napełnił taką ilością wody, którą mógł to spokojnie unieść. Właśnie, trzeba się zająć jeszcze okazami w doniczkach. Dixit zaczął spokojnie podlewać kwiatki, choć w tym okresie bardzo niewiele było w pełnym rozkwicie... Nie znaczyło to jednak, że można było przestać o nie dbać.
-Ale spokojnie.... - Mruknął cicho, zadowolony z ciszy, która panowała w tych okolicach. Ostatnio nie działo się nic nadzwyczajnego, co samo w sobie było dość niespotykanym zwrotem wydarzeń, dlatego młodzieniec miał zamiar cieszyć się takim stanem rzeczy. Tylko jakiś, wnerwiający klient mógłby przerwać tą oazę spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minsea
Artystyczna dusza
avatar

Liczba postów : 52
Join date : 29/12/2017

PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   Pon Sty 01, 2018 3:35 pm

Ostatnie minuty zajęć ciągły się w nieskończoność. Min co chwilę rzucała krótkie spojrzenia w stronę wiszącego na ścianie zegarka, odliczając czas do końca i wzdychając za każdym razem, zupełnie już nie słuchając nudnego wykładu. Mogłaby przysiąc, że w tamtym momencie czas nie tyle stanął w miejscu, co zaczął się cofać.
Podczas, gdy wydała z siebie kolejne westchnięcie poczuła delikatne pchniecie w ramię. Jej koleżanka z ławki przypomniała jej w ten sposób gdzie się znajduje, jednocześnie sprowadzając dziewczynę na ziemię. Min przewróciła tylko oczami po czym zerknęła na swój zeszyt, którego marginesy zdobiły nieudolnie zrobione rysunki. Sięgnęła po długopis i zapisała zadanie zadawane właśnie przez profesora. Gdyby nie jej znajoma, pewnie znowu oblałaby projekt.
Kiedy nauczyciel wreszcie skończył lekcje, zadowolona dziewczyna pospiesznie udała się w stronę wyjścia. Po tylu godzinach siedzenia w niewielkiej, dusznej sali, zimne powietrze było ukojeniem, nic więc dziwnego, że ciemnowłosa nie mogła przestać się uśmiechać w drodze do domu.
Postanowiła wybrać się dłuższą drogą, jednocześnie rozmyślając nad zadanym zadaniem. Wydawało się dość proste, chociaż wiadomo - te najłatwiejsze zawsze są tymi najtrudniejszymi, a sfotografowanie martwej natury w pogodę taką jak ta mijało się z celem.
Przechodząc przez jedną z uliczek, minęła niewielką kwiaciarnię.
To może się nadać.
Udała się w jej stronę i weszła do środka. Pomieszczenie miało w sobie jakiś urok, a bukiety w wazonach od razu prosiły się o sfotografowanie. Min rozejrzała się w poszukiwaniu właściciela, ale zauważyła tylko rudego chłopaka.
Przepraszam - zapytała -Pracujesz tu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dixit
Różany sadysta
avatar

Liczba postów : 117
Join date : 27/12/2017

PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   Pon Sty 01, 2018 4:37 pm

Tak się cieszył spokojem, aż tu coś mu przerwało. Obrócił się niechętnie w stronę, z której dochodził głos, zaprzestając podlewania wiecznie zielonych kaktusów.
-...przynajmniej było.... - mruknął pod nosem, dokańczając swoją, wcześniejszą myśl. Rzucił szybko okiem na domniemanego klienta. Nie był to nikt nadzwyczajny. Czarnowłosa dziewczyna, może troszkę starsza od niego. Na jej pytanie zmarszczył lekko brwi. "A widzisz tutaj kogoś innego?" ~ chciał dogryźć, ale rzucił tylko chłodno -To zależy czego chcesz, panienko. - nazwał tak gościa, nawet pomimo tego, że była troszkę starsza. Taki miał sposób wyrażania się, nie wiadomo, czy chciał się tym droczyć, czy może mówił tak czysto ironicznie, jednakże jedno jest pewne, nie starał się być miły. Oczywiście, nie odpowiedział wprost na pytanie, bo kto tak robi? Zresztą, nigdy nie wiadomo w jakiej sprawie faktycznie przyszła jakaś osoba i czy młodzieńca obchodziło to na tyle, aby się w to wmieszać. Choć z tą konewką w dłoni to troszkę oczywiste, że tu pracował.....
W każdym razie, po tych słowach wrócił do podlewania ostatniej doniczki z kwiatami i praktycznie pustą już konewkę postawił na ladzie, tuż obok dzbanka z różami. Później schowa to w odpowiednie miejsce. Nie pozostał jednak długo przy ladzie, tylko podszedł do "klientki".
-To, czego sobie życzysz? - Brzmiał, jakby chciał mieć wszystko prędko z głowy. Jego słowa nie odpowiadały zdecydowanie nastawieniu....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minsea
Artystyczna dusza
avatar

Liczba postów : 52
Join date : 29/12/2017

PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   Pon Sty 01, 2018 5:52 pm

Chłodna odpowiedź chłopaka nie zniechęciła dziewczyny do prowadzenia dalszej rozmowy, jednak mimo wszystko uważała, że powinien odzywać się choć trochę milej. A przecież miała prawo zapytać, dlatego nie powstrzymała się od cichego prychnięcia w odpowiedzi.
Do wszystkich się tak odnosisz? Z takim nastawieniem nie zdobędziesz zbyt wielu klientów. W kawiarni już byś wyleciał.
Min bliżej przyjrzała się chłopakowi. Wysoki, w wieku przybliżonym do jej i włosami dłuższymi od tych dziewczyny. Sprawiał dość dziwne pierwsze wrażenie to na pewno.
D'Lorth postanowiła mu nie przeszkadzać. Czekała w ciszy aż skończy swoją pracę, jednocześnie obserwując bukiety i rozmyślając który z nich najlepiej nada się do stworzenia idealnej kompozycji.
-Ile kosztuje taka wiązanka? - zapytała, gdy chłopak wreszcie "znalazł czas" by zająć się klientką, pokazując dłonią niewielką wiązkę czerwonych różyczek. W jej głowie układało się już wiele pomysłów jak je wykorzystać. Może wyglądałyby ciekawie z filiżanką kawy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dixit
Różany sadysta
avatar

Liczba postów : 117
Join date : 27/12/2017

PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   Pon Sty 01, 2018 6:40 pm

Czy obchodziło go, że jego zachowanie odrzuca klientów? Powinno... ale realia wyglądały inaczej. Jeśli ktoś faktycznie chciał kupić kwiaty, to nie zniechęci się jakąś, nieprzyjemną obsługą. Przynajmniej tak uważał młodzieniec. Prawdopodobnie jednak zyskałby więcej klientów przez chociaż udawanie miłego. Może zdawał sobie z tego sprawę, ale to tyle roboty....
Dixit podążył wzrokiem w kierunku, w którym wskazała dziewczyna, aby zrozumieć, że wskazuje na wiązkę mocno czerwonych różyczek. Uśmiechnął się lekko, co było zjawiskiem dość rzadko spotykanym.
-Hm... masz dobre oko, panienko. - Powiedział lekko rozbawiony, choć w jego wykonaniu brzmiało to, jakby wciąż drażnił się z klientem. Jak mało trzeba było, aby szybko zmienić do siebie nastawienie młodzieńca, doprawdy. - Zobaczmy.... Co powiesz na 10$, hm? - Uważał, że to dość akceptowalna cena, zwłaszcza za tak piękne kwiatki. Podszedł do wazoniku i zręcznie wyciągnął bukiecik czerwonych różyczek, tak aby się przypadkiem nie pokłóć, po czym spojrzał przekornie na dziewczynę. -Dla ukochanego? - Zapytał, przekomarzając się lekko. Choć szczerze powiedziawszy tego się spodziewał po kimś, kto kupował tego koloru róże, albowiem kwiat ten oznaczał głęboką miłość i zwykle przekazywany był komuś, aby oznajmić takie intencje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Minsea
Artystyczna dusza
avatar

Liczba postów : 52
Join date : 29/12/2017

PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   Sro Sty 03, 2018 3:53 pm

Min zastanowiła się chwilkę nad ceną, po czym pokiwała głową na znak zgody. Musiała przyznać, że wiązanka naprawdę jej się spodobała i jeśli nawet nie uda jej się wykorzystać do zadania to na pewno będą ładnym dodatkiem dekoracyjnym domu.
- Hmm sądzę, że to rozsądna cena - mruknęła jakby sama do siebie i wyjęła portfel z torebki, poszukując w nim wyznaczonej sumy pieniędzy.
Na pytanie o ukochanego spięła się, a jej policzki delikatnie się zaróżowiły. odruchowo poprawiła okulary i popatrzyła w dół.
- Nie. Nie mam chłopaka. To dla mnie - - odpowiedziała cicho. D'Lorth z natury była nieśmiała i cicha, więc nic dziwnego, że zareagowała właśnie w taki sposób. Czy człowiek nie może sobie kupić czerwonych róż?
Przez cały czas patrząc na podłogę, dziewczyna podała pieniądze rudowłosemu i odebrała od niego wiązankę. Zapewne wyglądało to trochę dziwnie, ale nic nie można poradzić na to, że po prostu nie radzi sobie z ludźmi. A już u szczególności przy takich pytaniach.
Min stała jeszcze chwilę, po czym udała się w stronę wyjścia.
- Um.. Do widzenia .

W takim razie z/t ~


Ostatnio zmieniony przez Minsea dnia Pią Sty 05, 2018 10:38 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dixit
Różany sadysta
avatar

Liczba postów : 117
Join date : 27/12/2017

PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   Czw Sty 04, 2018 10:06 pm

Rozbawiła go reakcja dziewczyny, na jego pytanie. Lubił się droczyć z ludźmi, a zwłaszcza, jak miał pożądany efekt. W każdym razie, odebrał zapłatę i ostrożnie, jak matka dziecko, podał bukiecik róż klientce, której imienia w sumie wciąż nie znał. Jednakże nie było to niczym dziwnym, albowiem mało jaki sprzedawca poznawał miano jednorazowych przechodniów, którzy zatrzymali się w jego sklepiku.
-Na ozdobę? Co masz zamiar z nimi zrobić? Uważaj na nie. - Faktycznie, zachowywał się, jak osoba, która oddaje kogoś ważnego pod opiekę innej postaci. Może to przez jego charakter i nadzwyczajną miłość do kwiatów? Prawdopodobnie.
Patrzył za odchodzącą postacią i w końcu rzucił krótko.
-Zawitaj tu jeszcze. Ktoś z tak dobrym gustem jest zawsze mile widziany. - Nawet uśmiechnął się lekko i powrócił do roboty, którą wykonywał na samym początku.

/Teoretycznie zt, bo koniec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mała kwiaciarnia   

Powrót do góry Go down
 
Mała kwiaciarnia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kwiaciarnia "Na uboczu"
» Kwiaciarnia "Niezapominajka"
» Kwiaciarnia "Papierowe Motyle"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Mystery Town :: Gravity Falls :: Uliczki-
Skocz do: